29 sty 2012

skype

Dobry wieczór.


Siedzę na skype już 3 i pół godziny z Sisi, plecy mnie bolą, a przy okazji powoli zachciewa mi się spać. Trzeba wstać o 8, bo nie chcę się uszykować do kościoła i cały ranek zawalony. Będzie ciężko.


Pilazka, jak to przeczytasz, to napisz do mnie i Sisi, że jesteś, to co do kina się dogadamy.


Lecę. Nie chce mi się pisać.,
I jeszcze przeokropne nudy.


Branoc.

3 komentarze:

  1. Kino chyba coś we wtorek, ale mi to obojętne, mogę jechać w każdym dniu tygodniaa. Nie wiem, tylko jak z autobusem, ale jak to ogarnę, to wyślę wam esaa :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawie tu :)
    zapraszam do mnie :)
    obserwuje i licze na to samo ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)