22 gru 2011

chyba mi śnieg odbił.

Hej :*

Przepraszam znów, że dodaje posty w dość dużych odstępach czasowych, ale po prostu teraz nie mam zbyt wiele czasu; dzisiejszy dzień jest i będzie pracowity, podobnie jak pracowity jest tydzień od poniedziałku i będzie do Wigilii.

W nocy napadał z centymetr śniegu i od wczoraj, przez cały dzień trzyma mocny mróz. :)
Niech tak będzie na gwiazdkę, ale potem może stopnieć, zdecydowanie za to się na niego nie obrażę.

Wszystkie prezenty gwiazdkowe mam już skompletowane, zapakowałam je już, później dam posta (obiecuję!) o tym, co kupiłam.
Podczas pakowania moja siostra usilnie próbowała się dostać do pokoju, ale zamknęłam go na klucz.
Oto, jaka miła ze mnie siostra. :)

A dzisiaj sen miałam po prostu niewyjęty.
Dedykacja dla wszystkich osób biorących w nim udział. xD
Julka - pozdro za zsynchronizowanie naszych snów, gdzie też piszesz, że miałaś chory (chyba, nie chce mi się na fb teraz wchodzić.) sen. :D
*powinnaś za niego dostać 5 z fizyki* :D

Wracam do moich poprzednich zajęć.
Następny post będzie do 18, ewentualnie późnym wieczorem.

Drzwi, kwiatki - umyjcie się najlepiej same.
I don't like you. :(

Pa. ;)

1 komentarz:

  1. świetny blog :D
    bardzo podoba mi się kwiatowy wystrój ^^
    u mnie śniegu tylko troszkę :/
    szkoda...
    pozdrawiam cieplutko :*
    kyaaa.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)