8 gru 2011

Choinki, choinki. :)

Hej!

Jak się okazało, śniegu w nocy napadało MNÓSTWO, ale niestety on STOPNIAŁ.
Świetnie, nie ma co, cudowne błotko mamy. :/

Dzisiaj mi się przypomniało, że na jutrzejszą technikę musimy zrobić choinki z szyszek/piórek.
Jako że nauczycielka jest moją ciocią i chwilę temu ode mnie odjechała, to mi poradziła, żebym choinkę z piórek zostawiła mamie, tak też zrobiłam.
Do szkoły zaniosę choinkę z szyszuń, ostatnich w tym sezonie xD


Ale niestety nie obeszło się bez krzywd.
Te choinki klei się klejem na gorąco.
Naprawdę gorąco.
Poparzyłam sobie palca wskazującego, szczęście, że od lewej ręki.
Boli mnie jak piszę, choć staram się go nie używać, to z przyzwyczajenia mi się wplątuje na klawiaturę.

Wychowawczyni mnie poprosiła o śledzenie repertuaru kina Helios w Piotrkowie, jeszcze przed świętami może byśmy się wybrali na film. ;D

Zakon stworzony na nudnej lekcji religii. ;d
Jeśli ktoś chce wiedzieć ocb, to musi mnie znaleźć na fb. ;p


Dowiedziałam się, że podobno mam talent. o.O

Narka. :*

PS. Jak zauważyliście, zmieniłam adres i ogólnie większość rzeczy na blogu.
Powód - tak ładniej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz! :)