7 lut 2012

od soboty do jutra.

Więc.

W sobotę imieniny jak imieniny.
W niedzielę nie wytknęłam nawet nosa z bloku, było tak zimno.
Dopiero wczoraj byłam w Focusie i na łyżwach z Karoliną. :)
Zamieniłam koszule, tj. za moją wcześniejszą, na której się rozchodził szew, wzięłam prawie identyczną, w tej są tylko białe guziki, a nie z kwiatkami.
W House'ie kupiłam białe, jakby dziurkowane trampki, z jakimś małym kwiatowym wzorkiem na zewnętrznej kostce. Za 50 zł, a przecenione były ze 150! :o
Dziś siedzę u mojego wujka, do Piotrkowa wracamy dopiero wieczorem.
Jutro będę znów w Focusie, ale tym razem w kinie z Agatą. ;)


Mykam, już kawał czasu zajmuję wujkowego laptopa. ;)

2 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz! :)