Siemka.
Wypad do Radomia nie wypalił, albo można powiedzieć, że samochód, którym miałyśmy jechać, wcale nie odpalił. -.-
Sorry, jak jest minus 26 stopni to dziwne to nie jest.
Szczerze, to to budzenie się o 7.30 nie było takie złe. :)
Teraz mam rozłożone prasowanko i zaraz lecę po płytę z filmem, stwierdziłam, że muszę znów obejrzeć 'Ona to On'. :D
Nie jestem taka pewna, czy film się włączy, bo już ostatnim razem płyta była bardzo porysowana...
Liczę na to, że się włączy.
Jutro SOBOTA!
Jedziemy na imieninourodziny wujka Arka i Majki.
Imieniny - szczerze, to nawet nie wiem kiedy są te faktyczne.
Urodziny - też siódme, jak Wiki, Maja urodziła się na dwa dni przed nią. :)
Później do babci na parę lajcikowych dni. ^^
Nie wiem, czy wypali lodowisko z Kasią... :(
Mykam, lecę po płytę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz! :)
♥