Hej hej. :)
Właśnie wróciłam z świątecznego obiadu (tak!) od mojej cioci.
Cieszę się, że wujek (maż cioci :) ), to brat mamy Patki. :)
Siedziałyśmy sobie razem na obiedzie, jak dawniej na imieninach itp.
: >
Ile wczoraj prezentów dostałam, ho ho.
W końcu: koszulę dżinsową! (Stradivarius, 100 zł, Mikołaj nie odczepił metki xD) :)
Z ciuchów to jeszcze rurki o rudym kolorze, sweterek w serduszka (ryneczek :D), T-shirt w misie (Reserved, 35 zł, byłam przy kupowaniu) i szaliczek biało - czarny w pasy.
Dostałam też szampon mój kochany, którego długo, długo nie mogłam znaleźć, kolczyki serduszka (SIX), tusz do rzęs.
I oczywiście: pięć czekolad!, jedne duże żelki i jedne w takiej tubce z Haribo. :)
By było więcej, gdyby nie to, że jedziemy w góry i trzeba mi i siostrze kupić całą górską odzież, co mamy traktować jako kolejne prezenty na Boże Narodzenie.
Prezenty, które kupiłam, zrobiły duży zaciesz. :D
Szczególnie brązowe kolczyki, które jak się okazało, Klaudia chciała sobie kupić, aczkolwiek czemuś tego nie zrobiła. :) ^^
Dzisiaj powojowałam na obiedzie z lustrzanką Klaudii, nareszcie miałam dostęp do DZIAŁAJĄCEGO aparatu. :)
Piękne zdjęcia choinki powychodziły, jeżeli Klaudia coś wrzuci na fbl (publikuje również zdjęcia mojego wykonania, grr -.-), to tutaj wrzucę. ;)
Niedługo dodam posta. ;D
Narka!
aaa! <3 świetny fotel <3
OdpowiedzUsuń